Czy producenci telefonów z lepszej jakości aparatami fotograficznymi osiągnęli już próg krytyczny? Technologicznie raczej nie. Jednak przykład Satio pokazuje, że to co jest jego teoretycznie największa zaletą, może być także jego przekleństwem.
Satio to chyba najbardziej ostatnio reklamowany i oczekiwany telefon Sony Ericssona. Przede wszystkim dlatego, że od dawna był anonsowany. Już w czasie lutowego kongresu w Barcelonie zapowiedziano jego wprowadzenie. Trochę było z tym perypetii. Raz czasowych (mamy przecież grudzień), dwa z nazwą. Początkowo miał być jako Idou, ostatecznie skończył jako Satio.
Zupełnie inna sprawa to kolejny etap wojny na megapiksele. Idou/Satio miał mieć 12 megapikseli i to w Barcelonie imponowało. Tyle tylko, że ostatecznie Sony Ericssona wyprzedził Samsung ze swoim modelem Pixon12. Satio ma 12.1 megapiksela, co jest starym posunięciem SE. Wystarczy cofnąć się pamięcią o rok, żeby sobie przypomnieć model C905, który miał 8.1 megapiksela wobec 8 megapikseli konkurentów.
Drugi z powodów wspomnianego wzmożonego reklamowania modelu Satio jest taki, że to jeden z trzech nowych modeli, jakie Sony Ericsson wprowadza do Polski. Za to ten najważniejszy, można by rzec flagowy. Pozostałe dwa to Aino i Yari. W tle jest jeszcze jedna sprawa. W drugiej połowie 2008 roku zmieniono nazewnictwo modeli. A dokładnie je ujednolicono. „C” to były telefony fotograficzne z serii Cyber-shot, „W” to muzyczne od Walkman, zaś biznesowe to „Xperia”. Do tego dochodziła cyferka.
Zbyt długo to nie wytrzymało, jak widać. Teraz każdy z modeli ma mieć swoją własną pełną nazwę. Na początku września firma zaprezentowała modyfikację zewnętrznej tożsamości wizualnej oraz wartości swojej marki, co jest „wyrazem nowej wizji marki jako Communication Entertainment”. Poprzez serię strategicznych kampanii marketingowych SE przedstawi swoją zmodyfikowaną tożsamość wizualną oraz zainauguruje hasło make.believe. Będzie ona dotyczyła telefonów Satio, Aino i Yari.
Satio ma być sztandarowym telefonem, który pokazuje zmiany, jakie zaszły. Jest zatem z zewnątrz bardzo elegancki. Cały czarny, ma duży i wyłącznie dotykowy ekran, a pod nim znajdują się jedynie trzy najważniejsze i niewielkich rozmiarów klawisze funkcyjne. W kolejnych modelach nawet i one mają zniknąć. Na lewej ścianie bocznej znajdziemy kolejny znak czasów w SE – gniazdo kart microSD. Producent zapowiedział, że przechodzi na ten standard i rezygnuje z dotychczasowych kart Memory Stick Micro (M2). Słowa dotrzymał. Na tylnej pokrywie znajduje się obiektyw z 12.1-megapikselową matrycą, oraz z ksenonową i diodową lampą błyskową. Zabezpieczone są przesuwaną klapką, która nie jest sama sobie, a sprawia wrażenie, jakby była integralną częścią telefonu. Klawiaturę można zablokować i odblokować dyskretnym suwakiem, który znajduje się obok gniazda karty pamięci i portu do ładowarki.
Zacznijmy od wad, bo tych było zdecydowanie mniej. A przynajmniej tak wyszło w trakcie krótkiej, niestety, zabawy Satio. Można je także „zwalić” na testową wersję oprogramowania.
Teoretycznie zastosowano w nim wydajny procesor ARM Cortex taktowany zegarem 600 MHZ i wspomagany dodatkową akceleracją graficzną. Tylko co z tego. Telefon działał strasznie wolno, jednoczesne wciśnięcie kilku klawiszy (przy dotykowym ekranie to żaden wyczyn) na bank urządzenie zawieszało. A i bez tego mu się to zdarzało.
Generalnie, jeśli chodzi o najprostsze funkcje, to wszystko było OK, ale przy uruchamianiu bardziej zaawansowanych opcji zaczynały się schody. Miał też Satio problemy z Wi-Fi. Lokalizował punkty dostępowe, ale nie umiał nawiązać z nimi połączenia. A jak już się udało, to bardzo często je dość szybko zrywał. Wreszcie bywał Satio kapryśny przy przestawieniu ekranu w tryb poziomy, co powinno się automatycznie wiązać z pojawieniem się klawiatury QWERTY. Ta czasem się pojawiała, czasem nie, czasem też po powrocie w normalny tryb nie chciała przybrać standardowego wyglądu. Wszystkie te wyłapane przez nas niedociągnięcia można spiąć jedną klamrą pt. „błędy w oprogramowaniu”. A te można jeszcze usunąć.
- artykuł 2009-12-01Samsung i8000 Omnia II
- artykuł 2009-11-26Nokia N86 8MP
- artykuł 2009-11-26Samsung i7500 Galaxy
- artykuł 2009-11-26HTC Snap
- artykuł 2009-10-25HTC Touch Pro2
- artykuł 2009-10-20HTC Hero A6262
- artykuł 2009-10-20Nokia N97
- artykuł 2009-09-24Nokia 5630 Xpress Music
- artykuł 2009-09-24Motorola VE66
- artykuł 2009-09-24Samsung i8910 Omnia HD
- hahahanono
- re: hahahawww.youtube.com/watch?v=D3DGQAjsMBQ
- Ma wszystko ? bzduraNie ma ma możliwości nagrywania rozmów telefonicznych fabycznie ani nie działa żaden legalnie zakupiony program do nagrywania. Jaki cymbal zablokował tę opcję? Nagrywanie rozmów nie słuzy tylko do szpiegowania ale np pomaga w czasie jazdy samochodem
- 2010-02-26Nagrody na urodziny Navigon FreshMaps od Navigona
- 2010-02-26„Limit finansowy transmisji danych” od marca w Play
- 2010-02-26„Limiter DATA w roamingu” w Plusie
- 2010-02-25iPlus mailbox w Plusie
- 2010-02-24Gaducha bliżej ucha
- 2010-02-24Do kiedy Stan Darmowy jest darmowy
- 2010-02-23Staż w Dialogu i laptop do wygrania
- 2010-02-23Startuje konkurs urodzinowy Play
- 2010-02-221000 minut na zawołanie w Orange na kartę
- 2010-02-22Do kiedy ważny stan darmowy?
- 2010-02-18„Topnieją” ceny telefonów w ofercie Tak Tak Fon
- 2010-02-17Blueconnect z telefonem stacjonarnym za złotówkę







więcej telefonów




















